WordPress

Wybór kraju i języka na stronie WordPress: jak kierować gościa do właściwej wersji

· Krzysztof Balicki

Dwa globusy i dokumenty na biurku na tle segregatorów

Najlepiej rozpoznać kraj gościa, zaproponować mu pasującą wersję strony i zostawić mu ostatnie słowo. Bez przenoszenia na siłę. Wybór kraju na stronie WordPress ma znaczenie dla sklepów i stron firmowych obsługujących kilka rynków, bo od niego zależy, czy klient zobaczy właściwą ofertę, walutę i warunki dostawy. Niżej wyjaśniam, czym różni się strona wielojęzyczna od wieloregionalnej, jak działa geolokalizacja i czego unikać, żeby nie strzelić sobie w stopę w Google.

Wersja językowa czy wersja krajowa: co właściwie potrzebujesz?

Strona wielojęzyczna podaje te same treści w kilku językach. Wieloregionalna celuje w konkretne kraje, często z inną ofertą, cenami i dostawą. W wytycznych Google dla stron wieloregionalnych przykładem pierwszej jest kanadyjska firma z wersją angielską i francuską, a drugiej producent wysyłający towar do Kanady i USA. Da się też połączyć oba modele (i w praktyce sporo firm tak kończy), na przykład osobne wersje dla dwóch krajów i dwa języki w jednej z nich. Od tej decyzji zależy cała reszta. Kierujesz gościa do języka, do kraju, czy do obu naraz?

Jak działa geolokalizacja WordPress po adresie IP?

Wtyczka porównuje adres IP odwiedzającego z bazą lokalizacji i na tej podstawie ustala, z jakiego kraju się łączy. Co dalej z tą informacją? Można wyświetlić komunikat, podmienić fragment treści albo zaproponować inną domenę lub podstronę. Ale są ograniczenia. VPN, klienci w podróży i firmowe sieci potrafią wskazać zupełnie inną lokalizację, więc wynik traktuję jako sugestię, nie pewnik.

No i kraj z IP to coś innego niż język przeglądarki. Polak mieszkający w Niemczech łączy się z niemieckiego adresu, a mimo to może woleć polską wersję strony i polską obsługę. Proste? Na papierze tak.

Przekierowanie według kraju a SEO: dlaczego nie wymuszać zmiany wersji

Google odradza automatyczne przekierowania między wersjami językowymi, bo mogą odciąć użytkowników i roboty od pozostałych wariantów witryny. Googlebot zwykle łączy się z USA. Nie wysyła też nagłówka Accept-Language, który mówi o preferowanym języku. Efekt przy wymuszonym przekierowaniu? Robot może w ogóle nie zobaczyć części wersji, a te nie trafią do wyników wyszukiwania.

Dużo lepiej sprawdza się baner albo okienko z propozycją w stylu „Wygląda na to, że jesteś w Niemczech. Przejść do wersji DE?” z wyraźną opcją odmowy. Aha, i zapamiętaj wybór gościa. Nikt nie lubi tego samego pytania przy każdej odsłonie.

Wersje językowe strony pod osobnymi adresami i hreflang

Każda wersja językowa powinna mieć własny URL. Żadnego podmieniania treści na podstawie ciasteczek czy ustawień przeglądarki. Do wyboru masz osobne domeny krajowe, subdomeny albo katalogi typu /de/ czy /en/. Oznaczenia hreflang w WordPress lub wpisy w mapie witryny podpowiadają Google, którą wersję pokazać danemu użytkownikowi w wynikach.

Na jednej podstronie trzymaj jeden język treści i nawigacji, bez tłumaczeń ułożonych obok siebie, bo wyszukiwarka rozpoznaje język po widocznym tekście. Lokalne słowa w adresach? O ile zapisujesz je w kodowaniu UTF-8.

Wybór kraju na stronie WordPress krok po kroku

Zaczynasz od planu rynków, kończysz na testach z różnych lokalizacji. Po kolei:

  1. Określ rynki i języki, które realnie obsługujesz.
  2. Zdecyduj o strukturze adresów: domeny, subdomeny lub katalogi.
  3. Dodaj widoczny przełącznik kraju i języka w nagłówku lub stopce.
  4. Ustaw rozpoznawanie kraju jako propozycję, nie jako przymus.
  5. Wyłącz przekierowania tam, gdzie szkodzą: na stronach prawnych, w koszyku, w kasie i na landing page’ach kampanii.
  6. Sprawdź działanie przez VPN i w kilku przeglądarkach.

Przy krokach czwartym i piątym przyda się wtyczka Country Selector Pro, która rozpoznaje kraj po adresie IP. Pozwala ustawić przekierowania na określone strony, kategorie lub domeny, wyłączyć je dla wybranych stron i wpisów, a do tego personalizować treści, obrazy i oferty dla konkretnego kraju.

Personalizacja treści dla kraju zamiast przenoszenia gościa

Czasem w ogóle nie trzeba nikogo przenosić. Wystarczy zostawić gościa na tej samej stronie i zmienić tylko jej kawałek: informację o dostawie, baner promocyjny, dane kontaktowe. Adresów nie przybywa, a odwiedzający od razu widzi to, co go dotyczy. Moim zdaniem to często najrozsądniejsza opcja. Co najczęściej wymaga lokalizacji?

  • waluta i warunki dostawy,
  • oferty specjalne i rabaty,
  • obrazy oraz banery,
  • dane kontaktowe i godziny obsługi.

Uwaga na jedno. Różnicowanie cen i warunków sprzedaży dla konsumentów z różnych krajów Unii Europejskiej podlega osobnym przepisom, więc taki model lepiej przegadać z prawnikiem. I niezależnie od kraju podstawowa treść strony musi pozostać dostępna dla robotów wyszukiwarek.

Dobrze ustawiony wybór kraju na stronie WordPress podpowiada, a nie decyduje za gościa. Stoi na trzech nogach: osobne adresy dla każdej wersji, propozycja zamiast wymuszonego przekierowania i przełącznik, który zawsze jest pod ręką. Tyle.

Najczęstsze pytania

Czy automatyczne przekierowanie według kraju szkodzi pozycjom w Google?

Może zaszkodzić. Robot Google zwykle łączy się z USA i przy wymuszonym przekierowaniu nie dotrze do innych wersji, więc te mogą nie pojawić się w wynikach. Bezpieczniej zaproponować zmianę wersji i dać gościowi zdecydować.

Czym się różni przełącznik języka od wyboru kraju?

Język dotyczy tłumaczenia treści, kraj to oferta, dostawa i ceny. Sklep działający na kilku rynkach zwykle potrzebuje obu mechanizmów, bo klient z Belgii może chcieć francuskiego tekstu, ale belgijskich warunków dostawy.

Czy geolokalizacja po IP zawsze trafnie rozpoznaje kraj?

Nie. VPN, sieci firmowe i podróże potrafią ją zmylić. Dlatego gość musi mieć możliwość ręcznej zmiany wersji w każdej chwili, a rozpoznany kraj ma służyć tylko jako punkt wyjścia.